sobota, 10 maja 2014

Find your friend...


Hej!
Na początek zostawiam Was z bardzo długą historyjką... Tylko dla wytrwałych. 


(R)osalie: Łoo Matko, ale mi się nudzi...

R: Mel, a ty znowu na tym Facebooku?

(M)elanie: Nie, nie tym razem... Muszę się uczyć na jakieś egzaminy... Nadia przypomniała sobie, że muszę się uczyć...

R: Eeeh, czyli się nie pobawisz?

M: Niestety nie. Przykro mi.

R: Co ja teraz pocznę?! Tak chciałabym mieć przyjaciela... 

R: Mam pomysł! Buahahaha!

R: Uuugh.

R: (Poprawia się)


 R: Gdzie to teraz się podziało?



 R: Eureka!

R: Tylko ubrać i będzie idealnie!

R: Nawet samo stoi... Wooah!

R: Uuh, ale dosyć ciężkie...

R: (Ciągnąc za sobą ciałko) A gdzie Mel? E tam, przynajmniej pokój wolny.

R: To może cykniemy sobie selfie na fejsa? 


Następnego dnia rano...

R: Takie ciałko to nie to samo co prawdziwy przyjaciel...

(N)ieznajoma: Haloo!

R: Matko Boska, co to było?!

N: To sobie tutaj posiedzę...

R: To ta nowa...

R: A Mel śpi...Te nocne siedzenie na Facebooku daje się we znaki.

R: Boję się sama do niej iść. 

R: Ale jak do niej nie pójdę to się obrazi i nigdy nie będę miała przyjaciółki. 

R: Rusz tą łepetyną...

R: Już wiem! Pójdę do niej! Co to za wspaniała myśl!

R: Śpij sobie siostrzyczko...

M: Kotku, przestań...

R: Hej, jestem Rosalie, Rosie. 

N: Yu... Molly.

R: Zapraszam do pokoju.

(Mo)lly: Uuum, ok.

R: Wezmę twoją walizkę.

R: Tu możesz wypakować swoje rzeczy.

Mo: Dzięki.

Mo: Ładnie tu.

R: Super, że ci się podoba. Wystrojem zajęła się Nadia, a łóżkiem jej tata. Może się czegoś napijesz?

Mo: Z chęcią.

R: Mało rozmowna ta Molly.

R: Już jestem! Molly? Gdzie jesteś???

W tym samym czasie...
Do tej scenki polecam włączyć muzyczkę: 


Mo: Dosyć tego rozciągania! Muszę opanować układ do perfekcji.

Mo: (Włącza muzykę).



R: O! Tu jesteś Molly! ^^

R: Molly? Wow...





Mo: (do siebie) Dziękuję.

R: Braawoo!

Mo: O Matkoboskaprzenajświętrza, ty to wszystko widziałaś?

R: Tak i muszę Ci powiedzieć, że jesteś FANTASTYCZNA!

Mo: Heh, dzięki, ale ja w sumie tak nie uważam... I mam problem...

R: Jaki problem?! Powiedz, przyjaciele musza sobie pomagać!

Mo: Od kiedy jesteśmy przyjaciółkami?

R: Od teraz.

R: Chodźmy do pokoju, tam pogadamy. 

R: Czyli chcesz wygrać konkurs, ale boisz się występować przed publicznością?

Mo: Tak, dokładnie...

R: Mogę pojechać z tobą na ten konkurs,gdy ja patrzyłam na ciebie, gdy miałaś próbę nie stresowałaś się. Musisz patrzeć na mnie i zapomnieć o innych.

Mo: Dzięki... przyjaciółko... c;

R: Zaraz, zaraz... Wróć! Czy ty powiedziałaś na mnie 'przyjaciółko'?

Mo: Na to wygląda. c:

R: Dzięki, dzięki, dzięki! Nigdy nie miałam przyjaciółki.

Mo: (zakłopotana) W sumie...

Mo: ja też... 

M: (zieew) O przytulacie się! Też mogę? Mam na imię Melanie.

(ajajaj, blogger przekręcił. ;-;)


Tak, więc teraz wiecie jaka jest relacja między moimi plastikami i poznaliście charakter Molly oraz jej pasje. Tak, teraz Molly, nie Yumi. Wpadałam na to imię w internecie, może nie japońskie, ale pasuje do mojej panny idealnie. :D

Niektóre zdjęcia są beznadziejne, ale w fotostory nie można pominąć jakiś elementów. A pogoda do...

Mo (to taki słodki skrót, aaw *u*) muszę zrobić pokój... Na razie jest współlokatorką mojego lalkowego rodzeństwa, ale mam nadzieję, że zmieni się to niebawem. Mam już nawet pomysł. ^^

Melanie nie ma rzęs, skręcałam są na szybko do historyjki, bo była w kawałkach-dodawałam jej nowe 'laszesy'. Już je przykleiłam, ale odpadły. Kupiłam kropelkę. Zobaczymy co będzie.



Pozdrawiam
kibicująca Marcie Bijan w Xfactor Nadia. 

EDIT: Wprowadziłam małe zmiany w zakładce 'my dolls' oraz dodałam zakładkę 'about me'. Zapraszam. c;

czwartek, 8 maja 2014

Say 'hello' to new doll!



Było sobie pudełko...

A w nim było widać małego stworka uwięzionego w folii, ktoś domyśla się kto to taki?

Jednak na pierwszy ogień idą ubranka i akcesoria.

Na końcu wygrzebała się dziewczyneczka słodka jak cukierek. Już przebrana i oswojona. c:

A taka tam 'bajeczka' na początek. :D

Dzisiaj przyszła moja wyczekiwana lalka. Mianowicie Dal Hinaichigo od Maud. Madziu, dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję! ^3^
Strasznie mi zależało na gotowej już lalce. Znowu to czekanie na obitsu, wiga - nie, nie, nie!
Yumi jest zjawiskowa, ten jej smuteczek na buźce, aah. Pokochałam ją już po pierwszym wpadnięciu na bloga Magdy. c: Nie mogę uwierzyć, że ta ślicznotka siedzi u mnie na biurku.Uwielbiam ją i tyle. 
Co do imienia - Yumi... Połowa lalek ma tak na imię. :/ Ktoś ma jakieś pomysły? Najlepiej japońskie. ;)
Na kolekcji w liczbie 3 pozostanę. Więcej lalek mi nie potrzeba. Jestem spełniona. 

No i jeszcze kilka zdjęć, są podobne...




Say 'Hello' to me!

Blogger rozjaśnił, bardzo. :/


No to spodziewajcie się posta lada dzień!

Pozdrawiam,
Nadia.






sobota, 3 maja 2014

♛Princess of flowers♛


Cześć Wszystkim!

Dziś pogoda się wykazała, ale bez rewelacji... Nad morzem przeważnie jest zimniej, trudno. ;-; Jest troszkę cieplej.

Widać, że zbliża się lato (może nie przez pogodę), na moim podwórku jest już ustawiona altanka, można się schować przed słońcem. c: Wszelkie drzewka i krzaczki u mnie już przekwitły, co nie jest fajne. ;c 

Grilla już najadłam się na zapas. :D Leżałam szczelnie przykryta kocykiem czytając książkę - żyć, nie umierać! Aż nagle coś mnie wzięło, aby dokończyć zaległą sesję z Melanie w roli głównej. Nałożyłam jej bluzę i dodałam długą tiulową spódniczkę, wygląda ślicznie. Taka wróżka, lub księżniczka kwiatów - jak kto woli. :P

Kocham jak światło tak odbija się w jej oczkach. :3





Muszę dokleić jej rzęsy, oj muszę... ;-;






Jeszcze dwa tygodnie temu migdałek na moim ogródku był tak gęsto pokryty kwiatkami. ^w^

Standardowo: Co sądzicie o zdjęciach? Co mogę poprawić?

Miłego wieczorku,
Nadia.

czwartek, 1 maja 2014

Lalkowa nuda...

Helou!

Każdy wie, że mamy MAJÓWKĘ, prawda? Jeśli nie, to przypominam.^^ Niestety pogoda u mnie do... Gdy oglądałam pogodę w DDTVN zapowiadali słońce, tęczę, garnek złota na jej końcu, jednorożce i w ogóle miało być tak pięknie... Tylko spojrzałam na okno tarasowe z taką oto miną: 
Szaro, buro i ponuro... Wiatr wieje niesłychanie. ;_;

Drugą sprawą jest, że przyszła nagroda z konkursu u Ayi Aidy. Dostałyśmy piękną tuniczkę szytą ręcznie(!). Nawet moja mama była pod wrażeniem. Wydłubię jakieś rajtki i będzie super. c: Tuniczka to nie jedyny podarunek! W paczuszce były też materiały i różne różności do szycia. Jednym słowem miodzio. :) 

W najbliższym czasie zagości u mnie ktoś nowy, ale ja nic nie powiem... Zgadujcie! (Ci, którzy wiedzą, ćśśś!)
Plus w końcu ogarnęłam jak ustawić aparat ręcznie, jaram się strasznie. xD 

 Czemu taki tytuł posta? A, ponieważ moje panny zamiast hasać po ogródku nudzą(nudziły) się w pokoiku... 


























Przepraszam za tą podstawkę... ;-; Nawet nie wiecie jak długo ustawiałam Melanie na tej drabince. O.o

Podobają mi się dzisiejsze fryzurki dziewczyn. Rosie ma francuza z wplecioną wstążeczką, a Melanie zwykłego kitka związanego wstążeczką. Wygląda w nim uroczo. ^w^ Bluzę mojej Pullipanny szyłam sama, jestem z niej niesamowicie dumna! 

Co myślicie o zdjęciach? Nad czym mam popracować? Domyślacie się jaka lalka do mnie zawita? 

Pozdrawiam i życzę miłej majówki, 
Pillow.