Niedzisiejsza data, prawda? Spóźniłam się. Na co? Otóż na urodziny Mel. Obudziłam się trzynastego, że przegapiłam rocznicę jej przyjazdu. Aparat od razu poszedł w ruch i zaczęło się świętowanie. Post jest dopiero dzisiaj. W końcu szkolne piekło rozpoczęło się na dobre.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
(M)olly: *wiesza girlandę* O, i już.
M: Rosalie, jak z tym KAWAŁKIEM tortu?
(R)osalie: Prawie kończę. Co się tak czepiasz tego kawałka?
M: Nie podejrzewałam, że wyciąganie ciasta z formy to taki wyczyn i 7/8 może się roz...
(Me)lanie; Dziewczyny, idziecie na spacer?
M: To ona.
R: Złaź z tej drabiny, szybko!
Me: Halo, idziecie?
M: Happy birthday to you...
R: Happy birthday to you...
R&M: Happy birthday dear Melanie...
R&M: Happy birthday to you!
Me: Ja... nigdy nie miałam przyjęcia urodzinowego. Dziękuję!
M: Mel, zdmuchnij świeczki!
Me: A, tak, jasne.
R: Tylko pomyśl życzenie!
*gromkie brawa*
Nie obejdzie się bez przynudzania...
Jak ja dobrze pamiętam ten dzień, gdy zadzwoniłam do mamy zaraz po przyjściu ze szkoły. Od razu padło zdanie: 'Przyszła do ciebie pewna paczka'. Momentalnie rzuciłam telefon i pojechałam do pracy mamy. Ulewa była okropna, a ja w tej ekscytacji zapomniałam nawet kurtki. xd Pewnie większość z Was nie widziała zdjęć z arrivalu.
Ten pokoik... ;__;
Ten wig...
Ten flesz...
O, a podczas rozpakowywania laleczce odpadła główka. xD Moja mama ją później przyszyła, więc jest cała i zdrowa.
Oglądam te zdjęcia i tak sobie myślę, że chyba się nie obrazicie, jeśli pokażę Wam niektóre z pozostałych.
Pierwsza sesja w koszulce mojego autorstwa. Była dedykowana
Charlie i
Agacie. To one poprosiły mnie o jakieś zdjęcia. Pozdrawiam Was! ;3
Korzystając z choroby (no kto by się tego spodziewał po jeździe w deszczu?) zrobiłam sesję 'z prawdziwego zdarzenia' w stroju baletnicy. Strój jest mojego autorstwa oczywiście...
Mel pierwszy raz wyszła na dwór. I podjęła próby jazdy na rowerze. (z marnym skutkiem)
Plener piknikowy. Pierwsze jako tako udane ubranko.
I jesienny plener w lesie z moją przyjaciółką.
Dalsze melowe losy możecie zobaczyć szperając w archiwum. Już na tym blogu.
Zmiany jakie przeszła:
- doklejone rzęsy
- wig
- obitsu
Czyli można powiedzieć, że taka podstawa. Zależało mi, aby była podobna do oryginału. Kto zapomniał, to Melanie wygląda obecnie tak:
Wszystkiego najlepszego Melanie!
To ja się żegnam, post i tak jest bardzo długi. ;)
Trzymajcie się!