wtorek, 10 lutego 2015

Odkurzamy, czyli co było, kiedy mnie nie było?



Witajcie?

Miałam przerwę. Długą przerwę. Znacie takie uczucie jak lenistwo? Brak chęci i weny? Mam nadzieje, że tak. Ale chyba nie tylko mnie dopadła taka zimowa przerwa.
Nie chcę nic obiecywać, że powracam z nowymi pomysłami itp. Póki co mam wenę, kilka postów zapisanych w głowie *kaszl, kaszl, dwóch .w.* i mam zamiar z tego korzystać. 

Tydzień temu zaczęłam ferie. Połowa szybko minęła. We wtorek napadłam z przyjaciółkami na Szczecin. Moja babcia tam mieszka, jak może wspominałam. Cały wyjazd robiłyśmy to, co wychodzi nam najlepiej, czyli robienie z siebie idiotek publicznie. *samochodziki w sklepach, polecam* Dawno nie bawiłam się tak dobrze. :') W niedzielę niestety trzeba było spiąć tyłek i wyjeżdżać. 

Największa część mojego budżetu poszła na żarcie. #foreverhungry ALE! W internetach obczaiłam gdzie w Szczecinie znajduje się Clarie's. *dla ciekawych: Galeria Turzyn* U mnie, na pomorzu jest tylko w Gdańsku i jakoś nigdy nie miałam okazji na latanie po mieście i szukanie jednego sklepu. Clarie's słynie u lalkowiczów z onesie/kigurumi na telefon *nie wiem jak można trzymać w tym telefon i spać spokojnie* , które idealnie pasuje na dyńki i wszelakie lalki wielkości podobnej. Trochę szkoda, że mieli tylko jeden wzór. Jednak tak zauroczył mnie ten sklep, iż myślę poważnie o przeszukiwaniu Gdańska, może tam będzie coś więcej. 

Tak baj de łej piszę do was jako HOT13. 26 stycznia stuknęła mi trzynastka. *Jezu, jeszcze dzieciak ze mnie* Z jakiejś tam części pieniędzy, którą dostałam kupiłam sobie w końcu porządne kredki i.. i modelinę! Już od dłuższego czasu chciałam ją sobie sprawić i pobawić się w lalkowego cukiernika. Przy najbliższej okazji pewnie pokażę Wam moje wyroby. ^^
Ale zaraz, zaraz! Nie tylko ja miałam urodziny. Rosie skończyła roczek. Jak mi głupio, że spóźniłam się na następne urodziny. Teraz o półtorej miesiąca. No, ale... Wszystkiego co najlepsze dla mojego słodziaka!

Tak, pogadałam sobie, proszę oto słodziuchna Molly:
zdjęcie niepodpisane, bo piszę z nju sprzętu i jakoś nie pobrałam żadnych czcionek .w.

Lubię to zdjęcie, aw aw *^*













Dlaczego ten kaptur musi być taki mały? ;-;

To do napisania!
Trzymajcie się
Pillow
 

wtorek, 23 grudnia 2014

24 grudnia



Cześć
Jutro każdy zasiądzie przy wigilijnym stole, a ja, jak już zapowiadałam chciałabym złożyć Wam życzenia...

W tym szczególnym dniu, który będzie jutro chciałabym Wam życzyć zdrówka, szczęścia w następnym roku, weny w lalkowaniu, fajnych prezentów i oczywiście wspaniałego czasu spędzonego w gronie najbliższych... Nie umiem składać życzeń, więc tak na koniec życzę Wam wszystkiego co sobie zapragniecie! :)

Jakoś po 16:00 kierunek ---> SZCZECIN i 6 godzin w aucie. Nie lubię długich podróży. >.< Chyba biorę ze sobą Rosie (i kota!), bo mała będzie miała urodziny w Wigilię. Może uda mi się zrobić jakieś fotki. ;3

Mam mikołajkowe zdjęcia Molly (której dawno nie było), o których zapomniałam. Szkoda mi je zostawić, także enjoy!







Trzymajcie się i jeszcze raz wszystkiego dobrego!
Pillow

sobota, 20 grudnia 2014

Świąteczny Misz-Masz



Hej!
Tak, tak. Długo nie pisałam... Nie miałam weny, a gdy już mnie coś dopadło była godzina 19. Także, ten...
Mamy już 20 grudnia! 
Wczoraj miałam Wigilię klasową. Było... ciekawie. Tak, to chyba najlepsze określenie czasu spędzonego z moją klasą. (większość z nas jest 'delikatnie' walnięta :D)
Jestem strasznie zadowolona z prezentów. Tylko ciągle myślę o tym, że to może być ostatnia Wigilia w tym gronie. Niby mamy podstawówkę z gimnazjum, ale mają w planach zamknąć to gimnazjum i przenieść nas. :c

Dzisiaj ubierałam z mamą choinkę. Jest prawie identyczna jak ta z zeszłego roku, ale i tak ją obfociłam.
Rok temu też robiłam takie zdjęcia.. telefonem. Wchodzicie w >>TEN<< post na własną odpowiedzialność! 

Boże, ale różnica w porównaniu z tymi zeszłorocznymi. ._.


U dziewczyn też przygotowania ruszyły!
Zobaczcie sami:



Życzenia złożę pewnie przed 24, bo jadę do babci do Szczecina. Najprawdopodobniej biorę laptopa, ale babcia nie ma wi-fi. ;___; 

To do napisania!




wtorek, 11 listopada 2014

Lazy day

Cześć!
11 listopada. Święto Niepodległości. Dzień wolny. 
Co ja robię?
Nic.
No może 'nic' to pojęcie względne. Bardziej poprawne będzie chyba 'lenie się'. Ale jednak powstało trochę zdjęć. :D

//Może to jej urok, może to Maybelline...//




Jaka ona słodka. Aww aww. Popadłam w tych wiankach. Tak ślicznie wyglądają. Mam jeszcze fioletowy, który na razie nie dostał swoich 5 minut. Ale spokojnie, przyjdzie czas...


Ten fotel wyszedł dosyć dawno temu spod moich 'zdolnych' rączek. Jakoś i mi się nie spodobał efekt końcowy, plus nie mieścił się w dioramie. Tak oto został pożarty przez otchłań mojego lalkowego pudła pod łóżkiem. Dzisiaj święto, więc go wyciągnęłam. *ale znowu tam się topi! Buahahaha*



Do napisania!
Pozdrawiam
Pillow

piątek, 7 listopada 2014

A rok temu...

...powstał ten blog. 
Dokładnie rok i 5 dni. Znowu spóźniłam się na coś ważnego.

Chciałabym Wam podziękować. Bez Was nie miałabym motywacji. Tworzycie to wszystko razem ze mną. 
73 obserwatorów, z czego część nawet tego nie czyta. Niby nic, ale dla mnie znaczy wiele.
Z dumą przyznam, że nigdy nawet nie przeszło mi przez myśl usunięcie tego bloga. Za dużo pracy i czasu tu włożonego, za wiele wspomnień które tak po prostu by znikły.

Pamiętacie moje nieszczęsne początki? Próby pisania 'lajfstajl'? Zdjęcia robione telefonem?
Może Wy nie, ale ja tak. :) Wszystko było tak beznadziejne, a ja i tak wspominam to z uśmiechem na twarzy, który jednak od czasu do czasu zamienia się w grymas. Ah, jakże to ja byłam zadowolona ze swoich zdjęć i 'mądrych' wypocin...



Dziewczyny 'świętują' wspominając moje wzloty i upadki... No dobra, nie oszukujmy się. Tylko upadki.

 Mam jeszcze świeżutkie ujęcia Rosie :3


Szykujcie się niedługo na coś specjalnego! Trzeba korzystać z weekendu, gdy słońce będzie jeszcze widoczne. 
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!
Pillow

niedziela, 26 października 2014

Autumn Leaves

No cześć
Coś mi nie wyszło utrzymanie się w tych tygodniowych odstępach. Dwa zeszłe tygodnie upłynęły pod znakiem podręczników i stresu. Ah, te sprawdziany. Chyba mnie rozumiecie...
No nic. Świat się nie zawalił. Ja za to przychodzę ze świeżym zapałem.

Mel w końcu doczekała się jakiegoś jesiennego outfitu. Boże, jaka ja jestem z siebie dumna! Zdjęcia w sumie też dosyć fajnie wyszły, takie żywe. Jednak opinię pozostawiam Wam.

Polecam włączyć tą piosenkę:
Może nie jest adekwatna do zdjęć, ale była inspiracją do tytułu. 







Melanie: Co powiesz na zupkę grzybową? Hihihi...




Miłego wieczoru i udanego poniedziałku! :)

piątek, 3 października 2014

Hello Autumn!


Hej! 

No to wrzesień za nami. Jak się czujecie po pierwszym miesiącu szkolnej katorgi? Codziennie coś. Kartkówka, sprawdzian, referat. YH. Teraz nauczyciele przyciskają bardziej do nauki, w końcu ten test szóstoklasisty... Może wiecie, a może nie, ale mój rocznik (2002) będzie miał nową formę sprawdzianu i trochę się tego obawiam. xd

Mam już wybrany konkretny wig dla Rosie, chciałabym też kupić inne chipy Mel, ale na to muszę uzbierać. Ciągle na coś wydaję. Aż pochwalę się moim ostatnim zakupem:
Doszczętnie straciłam rozum i kupiłam kigurumi jednorożca. A co! W promocji było!

Chyba nadszedł ten czas, gdy powinnam przejść do zdjęć. Wprawdzie nie ma jeszcze kolorowych liści na drzewach, ale są na ziemi. :) (z góry przepraszam za tą nieogarniętą grzywę Mo ._.)



Bo lalki też mogą się huśtać!





Moja przyjaciółka powiedziała, że Molly wygląda na tym zdjęciu jak goblin. ;-;

Tak oto kończę! :3
Bye!